Wyjmujesz z pralki ulubiony sweter, a on pasowałby co najwyżej na dziecko? Zanim wyrzucisz go do worka na szmaty, nalej do miski ciepłej wody i wmieszaj łyżkę delikatnej odżywki do włosów. Po 10–30 minutach namaczania włókna zmiękną na tyle, że dzianinę da się rozciągnąć z powrotem do rozmiaru.
Odżywka działa jak poślizg dla nitek. Zmiękcza materiał i pozwala włóknom przesuwać się względem siebie, więc zamiast szarpać sztywną dzianinę, spokojnie ją wydłużasz. Warunek jest jeden: po namoczeniu sweter nie idzie pod kran, bo odżywka musi zostać w środku.
Co przygotować, zanim zaczniesz
Nie potrzebujesz żadnych specjalnych preparatów. Wszystko zwykle stoi już w łazience.
- delikatna odżywka do włosów albo szampon dla dzieci,
- miska z ciepłą, nie gorącą wodą,
- duży ręcznik do odciśnięcia wody i drugi, suchy, na którym będziesz rozciągać,
- spinacze lub kilka cięższych przedmiotów, które przytrzymają rozciągnięty materiał.
Namaczanie i odciskanie krok po kroku
- Wlej do miski łyżkę odżywki albo jedną nakrętkę i mieszaj ręką, aż na wodzie pojawi się trochę piany.
- Skurczone ubranie najpierw porządnie zmocz pod bieżącą wodą. Chodzi o to, żeby woda weszła głęboko między włókna.
- Zanurz sweter w przygotowanym roztworze i zostaw na 10–30 minut. Im mocniej się skurczył, tym bliżej górnej granicy.
- Wyjmij ubranie i nie płucz go. Wyciśnij tylko nadmiar wody, delikatnie i bez wykręcania.
- Rozłóż duży ręcznik, połóż na nim sweter i zwiń całość w rulon. Lekko dociśnij i odczekaj około 10 minut.
- Rozwiń ręcznik i przełóż ubranie na suchy. Dzianina ma być wilgotna, nie sucha.
Tych 10 minut w ręczniku lepiej nie przeciągać, bo przesuszone włókna przestają się poddawać rozciąganiu. Sama nastawiam w tym celu minutnik w telefonie.
Jak rozciągać rękawy i talię?
Nie ciągnij całego swetra naraz. Pracuj na małych fragmentach: rozciągnij kawałek, przytrzymaj go kilka minut i dopiero wtedy przejdź dalej.
- Rękawy: jedną dłonią chwyć mankiet, drugą okolicę ramienia i powoli rozciągaj na długość.
- Talia: złap za oba boki i delikatnie pociągnij na szerokość.
- Brzegi, które się zwijają: przypnij spinaczami albo dociśnij czymś ciężkim, żeby zostały na miejscu.
Rozciąganie powtarzaj tak długo, aż ubranie odzyska dawny kształt. Pomaga porównywanie z innym swetrem, który dobrze na tobie leży. Potem zostaw rzecz do wyschnięcia na płasko, na ręczniku, a nie na wieszaku.
Kiedy ten sposób nie wystarczy
Nie każdy sweter wróci do rozmiaru w całości. Najłatwiej ratuje się dzianiny, które po prostu się zbiegły. Gorzej z wełną, która zdążyła się sfilcować. Jej włókna splątały się wtedy od tarcia w bębnie i zbiły w gęstą, sztywną strukturę.
Taki materiał zwykle da się trochę poluzować, ale może już nie odzyskać pierwotnych wymiarów. Mimo to zabieg warto zrobić, zanim sweter wyląduje w koszu. Przy mocniejszym skurczu przygotuj się na kilka rund rozciągania.
Dlaczego sweter w ogóle się skurczył?
Najczęściej winna jest za wysoka temperatura prania. Gorąca woda zwiększa ruchliwość włókien, a materiał zagęszcza się i maleje. Swoje robi też bęben pralki. Tarcie, skręcanie i ugniatanie mokrej dzianiny przesuwają jej strukturę, a wełna zaczyna się wtedy filcować.
Bawełna kurczy się z innego powodu. Łatwo chłonie wodę, jej włókna pęcznieją i zmieniają położenie, przez co tkanina potrafi się skrócić. Pułapką bywa również suszarka bębnowa, bo łączy ciepło z obrotami, a luźna dzianina ma w niej sporo miejsca, żeby zmienić wymiary.
Dlatego swetry, zwłaszcza wełniane, piorę bez gorącej wody i nie wkładam ich do suszarki. Po każdym praniu oglądam je dokładnie i suszę na płasko, tylko lekko wyrównując dłońmi.