Świerkowe gałązki w ciepłym domu potrafią gubić igły już tydzień po ścięciu, więc stroik z nich nadaje się tylko na pierwsze dni listopada. Dekorację na zimę układam od nowa, na jodle kaukaskiej. Gąbkę florystyczną kładę na wodzie i czekam, aż sama opadnie.
Świerk na pierwsze dni listopada, jodła na zimę
Na zdjęciu niżej obok siebie leżą gałązki świerku i jodły kaukaskiej, bo przy straganie łatwo je pomylić, a różnica w trwałości jest duża. Świerk pospolity gubi igły szybciej niż jodła i sosna. W cieple może zacząć się sypać w ciągu tygodnia od ścięcia.

Dlatego świerkowy stroik traktuję jako dekorację na samo Wszystkich Świętych. Ten, który ma leżeć na grobie do wiosny, buduję na jodle kaukaskiej. Igły tej jodły zostają na gałązkach jeszcze przez kilka tygodni od cięcia, a ich kolor nadal jest ciemnozielony. Drugi pewny wybór to sosna.
Jak przygotować gałązki dzień wcześniej?
Gdy tnę zieleń we własnym ogrodzie, biorę pędy od niewidocznej, tylnej strony krzewu albo z samego dołu, tuż nad glebą. Cięcia rozkładam po całej koronie, żeby nie zostawić jednej dziury. U iglaków skracam wyłącznie młode odcinki z igłami. Wiele z nich nie wypuszcza nowych przyrostów ze starego, gołego drewna, więc łysy placek zostałby na zawsze.
Wieczorem przycinam końce gałązek ukośnie ostrym sekatorem i wstawiam je na noc do wiadra z wodą. Rano można jeszcze spryskać igły antytranspirantem. Ten preparat zostawia na igliwiu cienką warstwę, ogranicza parowanie i opóźnia brązowienie.
Gąbka i domowa odżywka w trzech krokach
Nawet jodła szybko schnie, gdy gąbkę wciśnie się ręką pod wodę. Z zewnątrz wygląda na mokrą, ale w środku zostają pęcherze powietrza i suchy rdzeń, w który potem wbija się gałązki. Nasączam ją w trzech krokach.
- Do litra ciepłej wody wsypuję łyżkę cukru, wlewam dwie łyżki wyciśniętej cytryny i dodaję odrobinę chlorowego wybielacza, dokładnie ćwierć łyżeczki. Mieszam, aż cukier się rozpuści, i czekam, aż płyn ostygnie. Zamiast tego można kupić gotową odżywkę do kwiatów ciętych.
- Docinam gąbkę nożem do kształtu pojemnika na stroik.
- Wlewam roztwór do miski, w której gąbka zmieści się cała, i kładę ją na powierzchni. Najpierw pływa, potem sama opada i ciemnieje na zielono. Wtedy jest nasączona do środka.
Cukier w odżywce daje ściętym roślinom energię, a kwaśny dodatek ułatwia przepływ wody w łodygach. Środek antybakteryjny nie pozwala bakteriom zatkać przewodów. Najwięcej zyskują na tym kwiaty cięte.
Układanie i opieka do wiosny
W gąbce wycinam zagłębienie na doniczkę z wrzosem i wstawiam ją jako pierwszą. Potem wbijam najdłuższe gałązki, które wyznaczają kształt, tak głęboko, żeby się nie chwiały. Luki wypełniam krótszymi pędami. Szyszki owijam drutem florystycznym między dolnymi łuskami, suszki zbieram w małe pęczki na drucie i wbijam końce drutu między zieleń.
W chłodzie taki stroik nie wymaga stałej opieki. W ciepły, słoneczny dzień sprawdzam gąbkę palcem. Gdy jest sucha, dolewam wody z odżywką i przy okazji podlewam wrzos. Po nadejściu mrozów zamarznięta woda trzyma gałązki w miejscu. Brązowe pędy i rozmoknięte suszki wymieniam w czasie odwilży, kiedy gąbka znów mięknie.
Co dołożyć do jodły, żeby stroik dotrwał do wiosny?
Jodła jest podstawą, a resztę dobieram tak, żeby też wytrzymała zimę.
- Sosna, jałowiec, tuja – ich ścięte pędy długo zachowują świeżość. Długie igły, łuskowate gałązki i sine szyszkojagody urozmaicają fakturę.
- Ostrokrzew – czerwone owoce dobrze odcinają się od ciemnej zieleni.
- Bukszpan – drobne listki wypełniają wolne miejsca.
- Wrzos pąkowy w doniczce – jego pąki nie rozwijają się do końca, więc trzymają kolor przez wiele tygodni, dużo dłużej niż cięte kwiaty.
- Kocanki i zatrwian – po zasuszeniu nie tracą barwy ani kształtu i nie potrzebują wody. Chowam je głębiej między gałązki, bo deszcz z czasem je rozmiękcza.
- Szyszki – tak jak suszki obywają się bez wody.
Jeśli robię stroik wyłącznie z szyszek i suszonych kwiatów, sięgam po gąbkę przeznaczoną do suszek i sztucznych roślin. W kwiaciarniach i sklepach ogrodniczych leży zwykle na tej samej półce co gąbka do świeżych kwiatów. Wody nie chłonie, więc cmentarny deszcz jej nie rozmoczy.