Patrzysz na trzykrotkę na parapecie i widzisz, że różowe i białe paski na liściach ledwo widać, a całość robi się jednolicie zielona? To nie głód, tylko brak rozproszonego światła. Przestawiam wtedy doniczkę na jasny parapet wschodni lub zachodni, za firankę, z dala od kaloryfera, a nawóz odkładam do wiosny.
Dlaczego paski znikają akurat jesienią?
Trzykrotka uchodzi za roślinę, której trudno zaszkodzić, i to prawda, ale tylko do pewnego momentu. Pstre odmiany, takie jak 'Nanouk', 'Pink Stripe', 'Quicksilver' czy 'Tenderness', trzymają kolor wyłącznie wtedy, gdy dostają dużo rozproszonego światła. Kiedy go brakuje, liście bledną, a paski stopniowo się zacierają, aż zostaje jednolita barwa.
W październiku zbiegają się dwie rzeczy. Dzień jest krótszy, więc na parapet pada mniej światła, a jednocześnie ruszają kaloryfery i wysuszają powietrze. Pierwsza zmiana zabiera kolor, druga osłabia całą roślinę.
Odruch bywa wtedy jeden: skoro roślina marnieje, trzeba ją nakarmić. Też tak zrobiłam przy swojej 'Nanouk' i paski nie wróciły ani trochę. Nawóz nie zastąpi światła, a zimą trzykrotki się nie dokarmia.
Za mało światła blednie, za dużo łapie plamy
Trzykrotka pokazuje złe miejsce na dwa sposoby i łatwo je odróżnić. Blade, jednolite liście bez wyraźnych pasów oznaczają, że stoi w cieniu. Plamy i poparzenia oznaczają odwrotny problem, czyli silne, bezpośrednie słońce.
Dlatego wystawienie doniczki na pełne słońce, żeby nadrobić ciemne tygodnie, też nie jest dobrym pomysłem. Roślina potrzebuje miejsca jasnego, ale osłoniętego. Na takim stanowisku paski są najbardziej wyraźne.
Jeśli liście nie bledną, tylko więdną i zasychają, przyczyna jest inna. Winne są wtedy zwykle źle dobrane podlewanie, za suche powietrze albo zimne przeciągi.
Gdzie postawić trzykrotkę na zimę
Najlepszy jest parapet wschodni albo zachodni, osłonięty delikatną firanką. Firanka rozprasza światło, a właśnie takiego pstre odmiany potrzebują najbardziej.
- Z dala od kaloryfera, nawet jeśli parapet nad nim jest najjaśniejszy w mieszkaniu.
- Nie przy oknie uchylanym zimą, bo zimny przeciąg szkodzi liściom.
- W temperaturze pokojowej, czyli 18–24°C.
- Z nawilżaczem powietrza obok, gdy grzanie wysusza pokój.
Podlewanie przez miskę i przerwa w nawożeniu
Ziemia ma być stale lekko wilgotna, ale nie mokra. Podlewam, gdy wierzchnia warstwa lekko przeschnie. Trzykrotka nie lubi mokrych liści, więc zamiast lać wodę z góry, wstawiam doniczkę do naczynia z wodą na około 20 minut, tak samo jak storczyka.
Żeby woda nie stała przy korzeniach, doniczka musi mieć otwory odpływowe, a na dnie warstwę drenażu, na przykład z keramzytu. Podłoże powinno być przepuszczalne i lekko kwaśne. Wystarczy uniwersalna ziemia do kwiatów z dodatkiem piasku albo perlitu.
Nawóz wieloskładnikowy albo biohumus podaje się co 2–3 tygodnie, ale tylko od wiosny do jesieni. Zimą robię przerwę i wracam do dokarmiania dopiero wtedy, gdy roślina rusza z intensywnym wzrostem.
Jak przyciąć wyciągnięte pędy?
Gdy pędy robią się zbyt długie, a trzykrotka traci zwarty pokrój, przycinam je nad węzłem. Na zdjęciu niżej widać, gdzie na pędzie jest węzeł: to lekko zgrubiałe miejsce, z którego wyrasta liść.

Odcięte kawałki nie lądują w koszu, bo to gotowe sadzonki. Warto też uszczykiwać same wierzchołki pędów. Wtedy roślina się zagęszcza i rozkrzewia, a z czasem potrafi zarosnąć cały parapet.